Choroby, z którymi się zmagamy > Choroby neurologiczne

Wodogłowie

<< < (2/4) > >>

Magdalena Schmidt:
Pytanie odnośnie Vojty


PYTANIA

1.Prawidłowe zachowanie 6 - miesięcznego niemowlęcia -sytuacja przykładowa
...Jestem matką 6-miesięcznej Karolinki, podczas ostatniego szczepienia lekarz pediatra stwierdził "okresowo niesymetryczne ułożenie kończyn dolnych, objawy w kierunku ZOKN" stwierdzając jednocześnie, iż to przejściowe i nie wymaga żadnego leczenia. Jestem jednak zaniepokojona, dlatego też ośmieliłam się napisać ten list i proszę o odpowiedź czy rzeczywiście wystarczy tylko czekać?
odp.
Rzeczywiście nie sposób ocenić rozwoju dziecka nie widząc go w ruchu. Istotna jest bowiem nie ilość osiągnięć, ale ich jakość, precyzja. Pięknie i przystępnie opisuje to pani dr Banaszek w swojej książce. Skrótowo opiszę najważniejsze prawidłowości 6-go miesiąca życia:
a.W leżeniu na brzuchu dzidziuś powinien podpierać się na wyprostowanych rękach, tj. dłonie luźno otwarte, kciuki na zewnątrz, "czubek" łokcia kierowany w tył, a nie na bok, barki swobodnie opuszczone tak, żeby nie było fałdki na szyi z tyłu, brzuch "odklejony" od podłoża aż do podporu na górnej części ud. W związku z taką równowagą mięśni pleców i brzucha nie może być żadnych fałdek na plecach, a cały tułów nie może być wygięty w dół.
b.Swobodny obrót z pleców na brzuch bez odginania głowy, bez odpychania się nogą, bez pozostawiania ręki pod klatką piersiową. Obrót z brzucha na plecy jest najczęściej w tym samym czasie, ale może być rzadziej wykorzystywany, bo dziecku łatwiej poznawać świat na brzuchu.
c.Raczkowanie, siadanie, to elementy wymagające dodatkowych umiejętności skrętu miednicy, pojawiają się przeciętnie w 8-10 miesiącu życia. Nie wolno wyprzedzać natury i sadzać dziecka. Jego słaby kręgosłup skrzywi się i będzie problemem na całe życie.
d.Jeśli chodzi o niesymetryczne zachowanie się nóżek - musi to sprawdzić neurolog dziecięcy - musi ocenić odruchy.

2.Czy ma sens rehabilitacja dziecka 9-letniego?
...Dziecko urodziło się z wodogłowiem. Jest to obecnie 9-latek, któremu lekarze nie dawali żadnych szans na przeżycie. Zastawkę wszczepiono mu po 2.tyg. Nie podejmowano żadnych prób rehabilitacji. Przed 5 laty wyjęto mu zastawkę, gdyż stwierdzono, że organizm dziecka ją odrzuca. Na dzień dzisiejszy chłopczyk ma olbrzymie przykurcze i zanik mięśni.
Czy jest możliwa jakakolwiek rehabilitacja chłopca?
odp.
W sytuacji opisanego wyżej chłopca, możnaby spróbować ćwiczeń. Trudno powiedzieć, jak zareaguje mózg, który dotychczas nie miał takich bodźców. Może można ulżyć dziecku, ograniczyć postęp przykurczów, może uda się poprawić funkcje wegetatywne ? Trzeba próbować osiągać małe, bliskie cele działania.
Nie widząc dziecka trudno mi wnioskować o jego potencjalnych możliwościach. Należy pamiętać, że metoda Vojty nie jest cudownym lekiem. To tylko bodźcowanie CUN (centralnego układu nerwowego) do "samonaprawy". Zmusza się mózg do znalezienia zastępczej drogi realizacji genetycznego planu rozwoju człowieka. Jakie zasoby, rezerwy drzemią w mózgu dziecka nie pokaże nam żadna aparatura, ani TK, ani MR. Oceniać trzeba postępy,jakie dziecko uzyskuje w trakcie trwania terapii.
Profesor Vojta twierdził, że dopiero półroczna terapia daje informację, czy już zostały osiągnięte maksymalne możliwości CUN.

3.Kręcz szyi.
...Zwracam się z pytaniem dotyczącym mojego siedmiomiesięcznego dziecka. Ortopeda stwierdził u niego kręcz szyi nawykowy. Czy można w rehabilitacji w takim przypadku posłużyć się metodą Vojty?
odp.
Oczywiście, ze można stosować - moim zdaniem nawet należy. Wrocławscy ortopedzi zalecają nawet metodę Vojty jako podstawowy sposób postępowania w takich przypadkach. Niemniej proszę pamiętać, że leczenie powinien poprowadzić uprawniony terapeuta. On też, dopiero widząc dziecko, może dokonać ostatecznej oceny sytuacji.
Należy również sprawdzić, czy to rzeczywiście "kręcz szyi", czy może problem asymetrycznego funkcjonowania mięśni prawej i lewej połowy ciała.

4.Czy mogę sam(a) prowadzić terapię?
...Mam wątpliwości czy ja sama będę mogła poprawnie i efektywnie przeprowadzać te ćwiczenia ? Czy nie powinien tego jednak robić ktoś z odpowiednimi kwalifikacjami ?
odp.
Pacjentka słusznie zauważyła że, że ćwiczenia powinien zlecać ( i uczyć) ktoś z kwalifikacjami, czyli najlepiej - osoba z uprawnieniami w metodzie Vojty. Ćwiczenia codzienne będzie wykonywać rodzic, terapeuta będzie mógł tylko weryfikować jego błędy i uczyć nowych ćwiczeń.

5.Czy terapia Vojty jest drastyczna?
...Przed chwila wróciłam od lekarza rehabilitanta, który stwierdził ze moja córka nie powinna być leczona metoda Vojty, ponieważ jest ona zbyt drastyczna, a moje dziecko jest bardzo pobudliwe.
odp.
Reakcja , z jaką się spotkała Pacjentka (krytyka, wręcz potępienie metody Vojty) jest niestety dość częsta, ale często wynika z nieznajomości tematu.
Dziecko w terapii płacze, ale prawidłowo prowadzone nie wpada w histerię. Płacz jest protestem przeciwko działaniu wbrew jego woli i przeciwko dużemu wysiłkowi fizycznemu w trakcie "treningu sportowego" Vojty. Konsekwentnie prowadzone ( bez pobłażania i z osiąganiem celu pracy mięśni) inne rodzaje terapii też muszą wyzwalać bunt dziecka, bo zmiana charakteru pracy mięśni jest zawsze ciężką pracą i męczy. Czasami jednak niektórzy terapeuci "bawią" się z dzieckiem i tracą cenny czas wczesnego okresu rozwoju.
W terapii Vojty trzeba dziecko zachęcać do pracy - stymulując i obserwując prawidłowe reakcje mówimy "dobrze, jeszcze raz", "dobrze, spróbuj mocniej". Ważny jest oczywiście ton głosu, a nie jego treść, bo 5 - miesięczny dzidziuś rozróżnia raczej stany emocjonalne otoczenia.

6.Czy terapia Vojty może być stosowana dla dzieci nadpobudliwych?
odp.
Metodą Vojty ćwiczy się również dzieci nadpobudliwe dla wyciszenia psychicznego (zrównoważenia pracy mózgu), również dzieci z padaczką.

7.Czy zdrowe dziecko także może/powinno korzystać z rehabilitacji metodą Vojty?
odp.
Metoda Vojty to rzeczywiście trening terapeutyczny. Nie ma potrzeby poprawiać prawidłowo funkcjonującego organizmu, ale jak każdy rodzaj sportu może być zastosowany u dzieci bez ewidentnych wskazań do terapii (mniej niż 4 reakcje posturalne zakwalifikowane przez badającego jako nieprawidłowe).

8.Literatura na temat metody Vojty.
odp.
Specjalistycznych pozycji jest wiele, z tego kilkanaście autorstwa samego prof. Vojty. Jednak w większości są to publikacje obcojęzyczne rozpowszechniane w wąskim kręgu specjalistów z zakresu medycyny i rehabilitacji.

Najbardziej podstawowa ogólnodostępna literatura na temat metody Vojty:
1. Das Vojta Prinzip - Muskelspiele in Reflexfortbewegung und motorischer Ontogenese" Vaclav Vojta, Annegret Peters, wyd. Springer Verlag, Berlin, Heidelberg 1992.
2. "Die Zerebrale Bewegungsstörungen im Säuglingsalter, Frühdiagnose und Frühterapie" wyd. V popr., Ferdinand Enke Verlag, Stuttgart, 1988
3. "Rozwój niemowląt i jego zaburzenia a rehabilitacja metodą Vojty". Dr n. med. Grażyna Banaszek, Wyd. Alfa Medica Press, Bielsko Biała, 2002
4. "Pierwsze 365 dni życia dziecka, rozwój dziecka", Theodor Hellbrügge, J.Hermann von Wimpfen, wyd. Fundacja na Rzecz Dzieci Niepełnosprawnych Promyk Słońca, Warszawa 1991
5. "Neurokinezjologiczna diagnostyka i terapia dzieci z zaburzeniami rozwoju psychoruchowego" red. Prof. Ludwika Sadowska, Wyd AWF, Wrocław, 2000

9.Czy metoda Vojty jest dla dziecka bolesna?
... chcę po prostu spytać czy jest to metoda dla dziecka bolesna?
odp.
Z całym naciskiem potwierdzam to, co piszę na swojej stronie internetowej - metoda Vojty nie boli! Dzieci złoszczą sie, bo są zmuszane do znaczącego wysiłku fizycznego. Starsze dzieci współpracują - mam nawet 2 letniego chłopca tak ułożonego, że wykonuje polecenia i nie musi "walczyć" z terapeutą.

10. Dlaczego dzieci w czasie terapii krzyczą? Czy to tortury?
...Bartek darł się wniebogłosy ja myślałam że mi serce pęknie a mąż powiedział że nie będzie płacił ciężkich pieniędzy za tortury dziecka.
odp.
Krzyk niemowlęcia jest jedyną formą komunikacji z otoczeniem. Sygnalizuje niezadowolenie z różnych powodów. W przypadku metody Vojty dziecko jest zmuszane do wysiłku fizycznego, jego mięśnie pracują w nieznany dla niego dotąd sposób (ale bardziej zbliżony do prawidłowego!). Próbuje wykonać ruch zadany i jest jednocześnie powstrzymywany, aby nie wykonał tego ruchu natychmiast � dajemy czas mięśniom i mózgowi do nauczenia się nowej pracy.
Niezadowolenie niemowlęcia potęguje fakt, że jego protest nie jest natychmiast uwzględniony i wynagrodzony wzięciem na ręce. Dziecko wyczuwa rozdrażnienie i frustrację mamy (rodziców), dlatego bardzo ważnym jest udowodnienie mu swoją postawą i tonem głosu, że to co się dzieje jest dla niego dobre, że mama cieszy się z jego wysiłku.
Rozumiem rozterki pacjentki, ćwiczyłam tą metodą z własną córeczką. Też głośno protestowała za każdym razem i jak każde inteligentne dziecko rozpoznawała miejsce i czas zbliżającej się terapii. Nie było łatwo, ale z pewnością dzięki większej świadomości problemu nie miałam dylematu, czy ćwiczyć.
Największą trudność sprawiała konieczność zdążenia 4 x dziennie ( bo spała, jadła, bawiła się, była na spacerze i ja też chciałam mieć trochę czasu dla siebie).


11.Czy terapia Vojty powoduje, że dzieci stają się niespokojne?
...od trzech dni prowadzimy rehabilitację metodą Vojty i zauważyliśmy, że dziecko stało się bardzo niespokojne i praktycznie cały dzień krzyczy. Czy można doszukiwać się przyczyny w nieprawidłowym prowadzeniu ćwiczeń?
odp.
Terapia Vojty normalizuje napięcia mięśniowe, wycisza nadpobudliwość. Stosowana jest także przy stwierdzeniu "kolek" u dzieci. Nie wiąże się z ciągłym krzykiem, wręcz przeciwnie. Dziecko zmęczone treningiem może w pierwszym okresie terapii dłużej spać, a po dłuższym okresie stosowania ćwiczeń , natychmiast wycisza się po zakończeniu danej sesji i spokojnie zajmuje się zabawą. Gaworzy i uśmiecha się do mamy już w trakcie ubierania. Oczywiście dzieje się tak wówczas, gdy ćwiczenia wykonywane są prawidłowo i gdy dziecko w ich trakcie jest odpowiednio "wzmacniane" psychicznie.

12.Czy nieprawidłowe prowadzenie ćwiczeń może spowodować utrwalenie bądź pogłębienie się niepoprawnych odruchów dziecka?
odp.
Jeśli ćwiczenia prowadzone są bez analizy odpowiedzi dziecka (jego reakcji ruchowej), to nie można liczyć na poprawę. W przypadku złych reakcji ze strony dziecka można pogłębić mu problem. Dlatego konieczne są częste wizyty u terapeuty (1-2 razy w tygodniu).

13. Dlaczego 12 miesięczne dziecko samodzielnie nie siada i nie chodzi?
...Dziewczynka skończyła 12 m-cy. Nie przekręca się z brzuszka na plecki i odwrotnie, sama jeszcze nie siada (chociaż posadzona potrafi długo siedzieć). Stara się podnieść do siedzenia z pozycji leżącej na plecach, ale, mimo usilnych prób, nie udaje jej się. W nocy często budzi się z płaczem, bo nie może odwrócić sie na boczek. Nie raczkuje, próbuje "stawać na głowie" prostując nóżki w kolanach. Wydaje sie, że powoli usiłuje raczkować. Bardzo lubi zabawę w chodziku. Dodatkowo ma bardzo duże ciemiączko (4/4), które nie zarasta się. Pediatra zwiększał już dawki wit. D3, ale nie było większej poprawy
odp.
Dziewczynka, o której Pani pisze rzeczywiście odbiega od normy. Więcej mogłabym powiedzieć oglądając dziecko bezpośrednio. Może jej problemem jest brak możliwości realizowania swojego programu rozwoju, bo np. cała rodzina stale czuwa nad dzieckiem, nosi ją, sadza, stawia. Każdy mały człowiek musi mieć czas i możliwość odkrycia i stosowania sposobów dojścia do wyższych pozycji.
Ale możliwe jest, że brak samodzielnej umiejętności obrotu, siadu, czworakowania i wstawania wynika z zaburzeń neurologicznych.
Odnośnie chodzika - proszę koniecznie przeczytać odpowiedź poniżej!

14. Czy stosować chodzik?
Odp.
Ewidentnym błędem jest umieszczanie dziecka w chodziku. To tak, jakby wsadzić je w dyby. Uniemożliwia to własną inicjatywę ruchową dziecka i utrudnia prawidłową funkcję mięśni, które przy samodzielnej pionizacji koordynują się w ściśle określony sposób. Poza tym wstawienie w chodzik może wtórnie prowadzić do wad postawy: skrzywienie kręgosłupa, koślawość kolan, stóp, chodzenie na palcach.

15. Kto wykonuje ćwiczenia? Jak często?
...Czy ktoś będzie przyjeżdżać i prowadzić ćwiczenia z moim dzieckiem? Czy może to jest tak, że Wy- rehabilitanci instruujecie rodziców?
odp.
Terapię Vojty prowadzą z dzieckiem rodzice pod okresową kontrolą terapeuty (1-2 x w tygodniu lub w zależności od potrzeb). Rehabilitant uczy konkretnego ćwiczenia i instruuje jakich reakcji oczekujemy od dziecka. Czas stymulacji jest krótki 4-10 minut, a u starszych dzieci ok. 20 minut, natomiast trzeba takie sesje powtarzać 4 x dziennie.
Należy uświadomić sobie, że jest fizycznie niewykonalne, aby osoba dojeżdżająca ćwiczyła zamiast stale przebywających z dzieckiem opiekunów. Dziecko lepiej przyjmuje terapię ze strony kochającej go osoby. Tylko rodzic może trafić w optymalne okresy aktywności dziecka i dozować ćwiczenia nie zaburzając jego własnego rytmu dnia.

16. Różnica między metodą Vojty a metodą Bobath.
...która metoda jest lepsza? Moje dziecko ma 6 miesięcy i do tej pory było ćwiczone met Bobath. Rehabilitantka powiedziała, ze już nie musze ćwiczyć, ale na wizycie kontrolnej u neurologa okazało sie, ze jeszcze występują drżenia i inne nieprawidłowości. Udałam sie wiec do innej rehabilitantki (met. Vojty) poleconej przez panią neurolog. Ta z kolei powiedziała, że rehabilitacja jest niezbędna. Co robić i jaką metodą?
odp.
Tylko w terapii Vojty wpływamy bezpośrednio (przez łuk odruchowy) na mózg dziecka (główny sterownik naszego ciała) i zmuszamy go do wysyłania bardziej prawidłowych nakazów np. do mięśni. Wyzwalamy tu kompleksową reakcję całym ciałem, a nie jego fragmentami.
W met. Bobath próbuje się działać odwrotnie - "nastawia" się zewnętrznie - rękami terapeuty - względnie podobny układ mięśni i tak próbuje się nauczyć mózg prawidłowej pracy, wykorzystania tego układu.
Moi nauczyciele w przeszłości również byli terapeutami met. Bobath i po poznaniu met.Vojty pracują wyłącznie w ten ostatni sposób.
Przy tym pytaniu jeszcze generalna uwaga: jeśli zarówno neurolog, jak i fizjoterapeuta stwierdzają zgodnie, że dziecko nie rozwija się prawidłowo, to z całą pewnością należy z nim pracować.

17. Ograniczenia wiekowe w stosowaniu metody Vojty.
...Czy to prawda, że metodę Vojty jest sens stosować tylko do wieku 12 miesięcy?
odp.
W met. Vojty nie ma ograniczeń wiekowych. Można prowadzić terapię zarówno u dzieci, jak i u dorosłych. Moja najbardziej wytrwała pacjentka ćwiczy 10 lat począwszy od 5 tygodnia życia.
Niestety - po 6 miesiącu życia dziecka trudno zmienić mu "przyzwyczajenia". Dziecko zaczyna budować dalsze etapy rozwojowe na "umiejętnościach" (wzorcach ruchowych) jakie ma. Trudność ta dotyczy to jednak każdej metody terapeutycznej.

18.Czy do wykonywania ćwiczeń metodą Vojty są stosowane dodatkowe akcesoria?
...w domu trochę trudno jest mi wykonywać wszystkie ćwiczenia np. brakuje mi "wałka", hamaka czy dmuchanej piłki.
odp.
Dziwi mnie, że Pacjentka ma zadane jakieś ćwiczenia wymagające sprzętów, ponieważ w metodzie Vojty wyzwala się własne reakcje dziecka przez tylko przez odpowiednią pozycję wyjściową i stymulacje (dotyk) określonych miejsc na ciele.

19.Czy dziecko u którego zauważono nieprawidłowości poradzi sobie z nimi samo?
...Nasze dziecko jest wcześniakiem urodzonym w 29 tyg. ciąży. Wiemy, że powinien być rehabilitowany jak najwcześniej, ale będąc pod opieka poradni dla wcześniaków wyznaczono mu pierwsza wizytę dopiero kiedy miał już 5 miesięcy i w czasie tej wizyty stwierdzono, że powinnam z nim ćwiczyć podnoszenie główki i ma jak najwięcej leżeć na brzuszku. Lekarka pediatra z przychodni stwierdziła , że wcześniaki wszystko nadrabiają i to tylko kwestia czasu.
odp:
Nie zgadzam się z poglądem części lekarzy, że dziecko "wyrówna się", gdyż ten okres ( 0-6 miesięcy) to tworzenie się bazy odruchowych zachowań, na której dziecko buduje następne etapy swojego rozwoju.
Jeśli niemowlę nie osiągnie prawidłowości rozwoju 3-go miesiąca ( między innymi odpowiednio ściągniętych łopatek), to jako starsze niemowlę będzie chodziło i raczkowało z ramionami do przodu ( okrągłe plecy) i siedzieć będzie z wystającymi kręgami w odcinku lędźwiowym, co w życiu dorosłym będzie predestynowało do bóli kręgosłupowych (przeciążenie patologiczną pozycją, dyskopatia).
To nieprawda, że wszystko można załatwić później gimnastyką korekcyjną. Nawyk postawy jest bardzo głęboki i pochodzi z wczesnego niemowlęctwa.

20.Czy metody Vojty i NDT (Bobath) można łączyć?
...Czy to dobry pomysł, aby ćwiczyć z dzieckiem met. Vojty i Bobath równocześnie?
odp.
Żaden terapeuta met. Bobath ani Vojty nie zgodzi się na łączenie metod, gdyż nieskoordynowane działania dwóch różnych osób mogą nawzajem sobie przeczyć. Na danym etapie usprawniania zakłada się konkretne cele do realizacji. Może się zdarzyć, że różne metody będą sobie nawzajem przeszkadzać.

21.Terapia dzieci z przepukliną kręgosłupową.
...Urodziło mi się dziecko z przepukliną. Miało operację kręgosłupa i ma dolną część ciała nieaktywną, zwieracze odbytu nie działają, nóżkami nie porusza. Czy jest jakaś szansa uzdrowienia tą metodą mojego dziecka? Na ile jest ona skuteczna w takim przypadku ?
odp.
We Wrocławiu chyba wszystkie dzieci z taką wadą kręgosłupa mają proponowaną terapię Vojty. Decyzja o kontynuacji ćwiczeń zależy od rodziców, bo to oni w domu wykonują główną pracę z dzieckiem. Terapeuta dobiera zestaw ćwiczeń i kontroluje.
Zaraz po urodzeniu i operacji zamknięcia przepukliny sprawa nie jest przesądzona. Nie można stwierdzić, na ile nerwy są uszkodzone, a na ile tylko w takim jakby szoku neurologicznym i dlatego nie przewodzą bodźców do mięśni. Zwykle po kilku miesiącach pracy Vojtą z dzieckiem można coś wnioskować o perspektywach przynajmniej częściowego powrotu funkcji. Jeśli chodzi o pęcherz moczowy i zwieracz odbytu to za pomocą met. Vojty osiągane są istotne zmiany na lepsze, lecz oczywiście każdy przypadek jest inny, więc trudno o porównanie.
Zawsze konieczna jest współpraca z lekarzem urologiem, neurologiem ( dla oceny stanu odruchów i pojemności pęcherza moczowego). Często konieczne jest stosowanie leczenia farmakologicznego, żeby poprawić stan wypełnienia się pęcherza i zapobiegać zakażeniom dróg moczowych.

22.Czy metodą Vojty ćwiczy się dzieci po zakażeniach operacyjnych, chorobach, wypadkach komunikacyjnych?
odp. Pracowałam z różnymi dziećmi z zaburzeniami Centralnego Układu Nerwowego,np. po wypadkach komunikacyjnych, po długim niedotlenieniu (np. pod wodą, po dużych wylewach do mózgu i komór.
Stan wielu dzieci wyjściowo był podobny, ale przebieg leczenia bardzo różny. Były przypadki szybkiego powrotu funkcji ( nawet spontanicznego, tylko pobudzonego i sterowanego co do jakości terapią Vojty), ale u niektórych dzieci bardzo trudno było uzyskać poprawę, praca była żmudna, długotrwała, a przynosiła minimalne zmiany.
Zawsze jednak te dzieci, które prowadzone były Vojtą oceniane były przez lekarzy, jako dobrze wyrehabilitowane - nie miały przykurczów, zaników mięśniowych, zmian troficznych, prawidłowa była funkcja jelit, rzadkie infekcje górnych dróg oddechowych ( w terapii Vojty wpływamy na jakość pracy mięśni oddechowych !).
Każdy mózg inaczej reaguje na problemy, które go spotkały. Często potrafi sam rekompensować nawet duże zmiany, ale nawet samoistna "naprawa" powinna być kontrolowana - np. terapią Vojty, gdyż ta kompensacja nie zawsze prowadzi w dobrym kierunku.

Magdalena Schmidt:
Vojta terapeuci:

Warunkiem umieszczenia na liście certyfikowanych fizjoterapeutów metody Vojty jest udział przynajmniej raz na dwa lata w dużej grupie roboczej.

WOJ. DOLNOŚLĄSKIE

Antkowiak Katarzyna, Milicz, (071) 383 00 64, 0 887 302 797
Baran Jolanta, Lubin, , (076) 724 75 08, 0 508 240 561
Baranowska Ewa, Wrocław, 502-076-333
Chromska-Papke Marzenna, Oleśnica, (071) 398 47 43, 0 609 881 638
Dołyk Bożena, Wrocław, 071 7868702, 071 3391140, bibd@interia.pl
Fonfara Anna, Wrocław, (071)343 96 74, 0 505 826 046, afonfara@op.pl
Heluszka-Simon Dorota, Wrocław, (071)345 70 27
Kaliszuk Jarosław, Wrocław, Oleśnica, 0 501 836 303,
Kołodziej Piotr, Zgorzelec, 606-317-365, p.kolodziej@poczta.fm
Laber-Napora Izabela, Milicz, (071) 383 12 93, 0 501 538 519
Lizak Sylwia, Wrocław, 505-101-908, sylliz@o2.pl
Masiuk Barbara, Wrocław, (071) 799 12 82, 0 505 044 740
Miodoński Dariusz, Wrocław
Paździerska Magdalena, Wrocław, 0 609 477 290
Pękala Agnieszka, Wrocław
Radwański Sławomir, Wałbrzych, 604 231 964, 0748434331, slawomir.radwanski@wp.pl
Stańczyk Jerzy, Janowice Wielkie (powiat Jelenia Góra), 0 501 092 554, domone@interia.pl
Wawruszak-Stolarczyk Ewa, Dzierżoniów, (074)831 21 64, 0 502 290 211
Wójtowicz Dorota, Wrocław, 0 609 166 441, www.terapiavojty.pl , rehabilitacjavojta@wp.pl
Zajączkowska Dorota, Wrocław, 0 601 751355, rehabilis@wp.pl, www.rehabilis.webpark.pl
Zaremba-Nizioł Bożena , Wrocław, 502-217-723 więcej -->>

WOJ. KUJAWSKO-POMORSKIE

Kuczyński Sławek, Bydgoszcz, 0 608 720 383, sko100@wp.pl
Lewandowska Danuta, Bydgoszcz, 501 084 042, dankaterap@wp.pl
Słowińska Iwona, Bydgoszcz, 505-805-359, slow@op.pl
Talar Anna Daria, Bydgoszcz, 600-326-654, anja@byd.net.pl, anja@rehababy.com.pl, www.rehababy.com.pl wiecej-->>
Trawiński Grzegorz, Barcin, 0 501 147 590

WOJ. LUBELSKIE
Bryzek Katarzyna, Lublin, 695-430-544, bryzek76@op.pl
Doszko Katarzyna, Łuków, Lublin, (025)798 59 61, 0 600 472 624, Cadosz@interia.pl
Goławska Magdalena, Łuków, 0 601 869 793
Świderek-Alsayed Zofia, Zamość, miejsce pobytu zagranicą, 00963-41-459791, sofiaalsayed@hotmail.com

WOJ. LUBUSKIE

Brak certyfikowanych terapeutów w tym województwie.

WOJ. ŁÓDZKIE

Hyż Liliana Magdalena, Sieradz, 506-114-844
Rapalska Beata, Łódź, (042) 271 21 06, 698 255 771 , 0 602 155 493, betarap@o2.pl
Miszczyk-Cieślak Krystyna, Łódź, 684 35 62


WOJ. MAŁOPOLSKIE
Anioł Bartosz, Kraków, 668 031 791, bartoszaniol@wp.pl
Dutka Wojciech, Nowy Sącz, 0 692 447 046, neurokinezis3@neostrada.pl, www.neurokinezis.pl
Kulisiewicz - Thoweny Monika, Kraków, 0 501 580 349,(012) 411 70 63, kulisiewicz@web.de
Kuza Dorota, Tarnów, (014) 626-59-71
Mróz Dorota, Nowy Sącz, (018) 440 74 84, 0 888 710 182, mrozdorota@interia.pl, neurokinezis3@neostrada.pl, www.neurokinezis.pl
Stanek Renata, Nowy Sącz, 512-112-243, neurokinezis3@neostrada.pl, www.neurokinezis.pl
Waśko Beata, Łukowica, Nowy Sącz, 509-401-106, neurokinezis3@neostrada.pl, www.neurokinezis.pl

WOJ. MAZOWIECKIE

Babilińska-Grodzicka Żanetta, Warszawa, 0 505 185 572
Banaszek Grażyna, Warszawa, (022) 815 27 82
Bućko Beata, Wyszków, 0 606 462 491
Dzieniszewska Kamila, Wyszków, 602-390-488
Kowalczuk Iwona, Warszawa, 0 503 173 202
Michalak Anna, Warszawa, 0 501 370 479
Musiał Urszula, Płock, (024) 268 34 85, (024) 262 29 88, 0 606 499 967
Ostolska Magdalena, Warszawa, 0 503 514 877
Radwańska Grażyna, Płock
Rolka Sławomir, Warszawa, 0 602 790 080
Siekierka Anna, Siedlce, 0 600 917 655
Surowińska Joanna , Warszawa, 601 230 872, www.manusmedica.pl
Ubysz Ewa, Warszawa, 608-538-515, ewa-ubysz@tlen.pl
Żulewska-Fiks Ewa, Warszawa, 606-270-290, ewafiks@o2.pl

WOJ. OPOLSKIE

Fuchs Małgorzata , Opole, 502 52 94 82 więcej -->>
Murawska Ewa, Osowiec/Węgry, 609-574-742, ewamurawska69@o2.pl

WOJ. PODKARPACKIE

Bąk Wioletta, Krosno

WOJ. PODLASKIE

Grabowska Marzena Beata, Białystok, 508-160-188, marzenagrabowska@o2.pl
Malinowska Marta, Łomża, 506-437-694, martap706@wp.pl
Ponichtera Magdalena, Wysokie Mazowieckie, 0 504 034 122
Żukowska Joanna, Suwałki, 507-943-481

WOJ. POMORSKIE

Kozakiewicz Mirella, Gdańsk
Machoła-Mocek Elżbieta, Gdańsk-Gdynia, (058)665 40 63, 0 502 530 629

WOJ. ŚLĄSKIE

Łosień Tomasz, Będzin, (032) 785 41 56, 0 509 248 154
Nowak-Komajda Aleksander, Wodzisław Śląski, 0 691 508 332, (032) 45459 30
Pawełek Małgorzata, Żywiec, 600-439-025
Rosół Rafał, Katowice, 0 600 236 178, rafal.rosol@wp.pl
Serkies Grzegorz, Zabrze, 0 887 550 553, gserkies@wp.pl
Sikora Beata, Katowice, 0 693 926 454,  www.vojta.org.pl , vojta@vojta.org.pl
Syguda Grażyna, Częstochowa
Sytniewska Katarzyna, Ruda Śląska, Katowice, 660-514-937, katarzynasytniewska@poczta.onet.p
Szczerbanowski Robert, Zabrze, 0 607 576 618
Wesoły-Jurczyk Dorota, Będzin, 0 692 434 578
Zawodniak Joanna, Zabrze, 0 666 086 773

WOJ. ŚWIĘTOKRZYSKIE

Kiebzak Wojciech, Kielce
Kwapisz-Uberna Ewa, Kielce, 0 604 699 322, eva.kwapisz@web.pl
Mazurczak Monika, Kielce, (041) 348 34 34, 0 606 910 164

WOJ. WARMIŃSKO-MAZURSKIE

Balewska-Juras Katarzyna, Szczytno, 0 885 416 926, 089 5199079 - dom, 089 6243437 - praca
Drozd Aneta, Ełk,(087) 620 95 38 praca, 0 501 669 323
Grupkajtys Iwona, Ełk, (087) 620 95 38 praca, 0 507 125 870
Machulska Anna, Ostróda, Ameryka, 696-744-312, ania1201@poczta.onet.pl
Łukasik Izabela, Olsztynek, 0 504 208 631
Orłowska Aneta Małgorzata, Bartoszyce, 692-481-915
Piątek Beata, Pisz, 508-597-077
Zimnicka Hanna, Ameryka

WOJ. WIELKOPOLSKIE

Andrzejewska Małgorzata, Kalisz, (062) 767 02 90, 0 602 651 468,
malgorzataandrzejewska@o2.pl
Hodura Monika, Rawicz, 065 546 49 08, 608 081 456, monikahod@wp.pl
Gajewska Ewa, Puszczykowo, Poznań, 603-136-209
Miłosz Monika, Ostrów Wlkp., 515-474-075, moniamil@interia.pl
Olszewska Dorota, Krotoszyn, (062) 722 96 16, 0 605 514 663
Pawlak Magdalena, Poznań, 0 608 204 945

WOJ. ZACHODNIOPOMORSKIE

Piotrowska Małgorzata, Szczecin, (091) 487 47 17, 0 606 362 110

Magdalena Schmidt:
 Jak prawidłowo prowadzić terapie metodą Vojty?
Terapie metodą Vojty można prowadzić samodzielnie w domu. Początki z pewnością nie będą należały do łatwych. Ważne jest, aby przestrzegać wszystkich zaleceń specjalistów, bo tylko w ten sposób rehabilitacja da pożądany skutek. Trzeba jednak pamiętać, że drażnienie stref wyzwolenia zależy od rodzaju zaburzeń, toteż u każdego terapia przebiega w nieco inny sposób. Nie zmieniają się, co prawda strefy wyzwolenia, a ćwiczenia są podporządkowane zakodowanemu genetycznie programowi rozwojowemu. Każdy przypadek jest jednak inny i wymaga indywidualnej konsultacji z lekarzem. Wraz z pojawieniem się zmian, dobiera się nieco inne ćwiczenia.
Zaleca się, żeby przynajmniej raz na dwa tygodnie chodzić na konsultacje do terapeuty. Popełniane przez matkę błędy w trakcie rehabilitacji przyczyniają się do tego, że cała terapia przynosi dużo gorsze efekty. Terapeuta może też zalecić zmianę stref wyzwalania, które są zależne od osiąganych w trakcie terapii rezultatów. Ważne jest też, aby nie przemęczać za bardzo dziecka. Matka bez konsultacji ze specjalistą pomimo najszczerszych chęci może przyczynić się do znacznego opóźnienia w leczeniu. Ilość konsultacji ze specjalistą zależy od tego, jak szybko rodzice zaczną prawidłowo stosować ćwiczenia. Bywa, że niepewni odwiedzają terapeutę nawet parę razy tygodniu. Niektórzy od razu "załapują" jak powinny wyglądać ćwiczenia. Niemniej jednak czasem lepiej częściej radzić się specjalisty niż wykonywać nieprawidłowe ćwiczenia.
Niezwykle ważne jest aby terapeuta, do którego zwracają się rodzice, był doświadczony w stosowaniu metody Vojty. Powinien posiadać zaświadczenie ukończenia specjalnego kursu. Na prośbę rodziców jest zobowiązany do pokazania dokumentu upoważniającego go do prowadzenia terapii.
Istotne dla prawidłowego przebiegu terapii jest stworzenie odpowiednich warunków zarówno dla matki jak i jej pociechy. Stymulowanie stref wyzwolenia to dość ciężka pod względem fizycznym czynność. Matka powinna więc dbać o siebie, o swój kręgosłup. Brak komfortu, odczuwalny ból kręgosłupa może przyczynić się do obniżenia jakości terapii, a często także do niejednego błędu.
Podczas wykonywania terapii dziecko powinno być rozebrane. W ten sposób jest możliwa obserwacja ruchów mięśni. Prawidłowa praca łańcuchów mięśniowych pozwala na upewnienie się, że ćwiczenia są prowadzone poprawnie. Terapia powinna trwać kilka minut i być wykonywana 3-4 razy dziennie. Stymulację można wykonywać przy okazji innych czynności takich, jak przewijania, codziennej pielęgnacji. Warunki, jakie stwarzają te sytuacje są odpowiednie podczas wykonywania ćwiczeń. Maluszek np. podczas ubierania jest już rozebrany nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby wykorzystać ten moment. Ćwiczenia powinny być wykonywane na stabilnym podłożu np. na stole w kuchni.
Bodziec dostarczany w trakcie stymulacji powinien być dawkowany stopniowo. W pierwszych dniach życia nie powinien on trwać dłużej niż 15 sekund na każdą stronę ciała Około 3. miesiąca życia bodziec może trwać nawet minutę na każdą stronę ciała. W przypadku dzieci starszych czas trawania bodźca może wynosić nawet 5 minut. Warto jednak nie podejmować decyzji samodzielnie, lecz konsultować się ze specjalistą. Powtarza się ćwiczenia dwa razy po każdej stronie ciała. Wykonuje się je naprzemiennie, tzn. lewa- prawa- lewa- prawa. Trzeba dbać o to, by głowa była nieruchoma. W ten sposób ruchy kończyn i tułowia bardziej odpowiadają prawidłowym wzorcom.
Po wykonanych ćwiczeniach ciało maluszka staje się rozluźnione. Tym samym możliwa jest większa swoboda ruchu. Dziecko jest wówczas w stanie wykonywać ruchy, które poza ćwiczeniami są dla niego czymś niemożliwym do osiągnięcia. Dzieje się tak dlatego, że po terapii napięcie w mięśniach wyrównuje się. Ten czas należy wykorzystać. Można zachęcić malca do zabawy i podawać mu do trzymania zabawkę. Dobrze, jeżeli maluszek będzie ją przekładał z ręki do ręki. Należy tez zachęcić do leżenia na brzuchu. Ta pozycja jest pomocna w uzyskaniu symetrii postawy.
Czas, w którym ciało jest rozluźnione jest zależny od ilości wykonywanych ćwiczeń. Początkowo jest to tylko kilku minut. W miarę stosowania rehabilitacji dostarczany bodziec jest coraz dłuższy. Tym samym większy jest czas trwania terapii. Zwiększa się również czas, w którym mięśnie są podobnie napięte. Jest to równoznaczne z tym, że ciało jest dłużej rozluźnione. Pod koniec terapii swobodne ruchy mogą być wykonywane nawet przez pół godziny. Przy całkowitym wyleczeniu taki stan jest naturalny.

Dużą zaletą przy stosowaniu rehabilitacji metodą Vojty jest to, że nie jest ona bardzo kosztowna. Nie wymaga również specjalistycznego sprzętu oraz trudnych do spełnienia warunków. Wystarczy twarde podłoże, np. blat stołu i pokojowa temperatura, żeby maluszek nie przeziębił się.
Czas trwania terapii zależy od stopnia nasilenia uszkodzeń ośrodkowego układu nerwowego. W przypadku lekkiego zaburzenia wystarcza czasem 2-3 miesiące do uzyskania pożądanych efektów. Niestety bywa też tak, że potrzeba znacznie więcej czasu. Zdarza się nawet, że terapie podjętą we wczesnym okresie niemowlęctwa trzeba kontynuować jeszcze do drugiego roku życia.
Często przed stosowaniem terapii bodźcem powstrzymującym rodziców jest płacz ich pociechy. Zastanawiają, czy nie sprawiają swemu maleństwu bólu. Ćwiczenia nie mogą być dla dziecka bolesne, gdyż ból sprawia, że dziecko nie odczuwa dostarczanych mu bodźców. Nie zawsze jednak przyczyną płaczu jest uczucie bólu. Maluszek może płakać, gdyż jest to dla niego nowa sytuacja. Jest nieco przestraszony. Wykonuje ruchy, na które nie ma wpływu. Pozycja symetryczna nie jest dla niego czymś normalnym. Dzieci z zaburzeniami przyjmują asymetryczna postawę.
W trakcie wykonywania terapii głowa dziecka musi być ułożona w jednej pozycji. Zadaniem rodzica stymulującego swoją pociechę jest przytrzymanie głowy maluszka. Taka sytuacja sprawia maleństwu spory dyskomfort. Nierzadko okazuje swój protest za pomocą płaczu. Prawdopodobnie przyczyną tego jest to, że niemowlę jeszcze niedawno w trakcie porodu musiało "przeciskać" głowę przez kanał rodny. Te nieprzyjemne doświadczenia mogą powodować, że maleństwo buntuje się, kiedy mama lub tata trzymają jego głowę.
Zdenerwowanie maluszka ma też swoje dobre strony. Niektórzy sądzą, że wówczas maleństwo lepiej reaguje na drażnione strefy wyzwolenia. Ważne jest jednak, żeby w trakcie terapii mówić do dziecka miłym głosem. Trzeba zapewnić poczucie bezpieczeństwa. Z czasem bunt przed ćwiczeniami mija.
Zaburzenia wywołane ośrodkowym układem nerwowym są często związane z zachowaniem, szczególnie, jeżeli mamy do czynienia z "ciężkim" przypadkiem. Dziecko z dużymi nieprawidłowościami ma też problemy ze spaniem, karmieniem, jest nadwrażliwe. Zauważono, że poprawa umiejętności ruchowych wpływa na
W sytuacji, kiedy zaburzenia są ciężkie trzeba dostosować się do specjalnych wskazówek. Stosuje się wówczas tzw. program minimum. Polega on na tym, że dostarczane bodźce są krótsze. Trzeba też w sposób szczególny zwracać uwagę na reakcje maleństwa. Niezbędne są też częste wizyty kontrolne u doświadczonego terapeuty. Rodzice powinni z pomocą specjalisty ustalić specjalne terminy przeznaczone tylko na wykonywania zabiegów. Jest to niezwykle ważne. U tego typu dzieci konieczne jest nauczenie ich pewnego schematu dnia. Trzeba przy układaniu harmonogramu uwzględnić również inne czynniki, jak np. dłuższy czas karmienia oraz wizyty u innych specjalistów, np. okulisty, logopedy itp.
Niezwykle ważną rzeczą w trakcie wykonywania ćwiczeń jest zapewnienie miłej atmosfery. Matka powinna odnosić się serdecznie do swojej pociechy i wspierać maluszka. Istotne jest to, że nastrój matki udziela się dziecku. W momencie, kiedy widzi, że kochana mamusia jest smutna, to samo może mieć dużo gorszy nastrój. Terapia jest wyczerpującym zajęciem zarówno dla mamy wykonującej ćwiczenia, jak i dla samego dziecka. Ważne jest, aby wspierać pociechę, dodając jej otuchy. Można np. mówić: "dasz sobie radę", "wszystko będzie dobrze" itp.
Dziecko lepiej zniesie terapię, jeżeli będzie się czuło bezpieczne i spokojne. Warto przed ćwiczeniami okazać w sposób szczególny czułość. Można delikatnie głaskać maleństwo po brzuszku, mówić czule, uśmiechać się itp. Jeżeli malec ulegnie tej miłej atmosferze, to można przejść do rehabilitacji. Po jej skończeniu, kiedy ciało dziecka jest rozluźnione warto wykorzystać ten moment. Ruchy stają się bardziej "wyzwolone". Nie dobrze jest na siłę zmuszać swoją pociechę do tego, żeby np. ćwiczyło odruch chwytny. Można natomiast posłużyć się w tym celu zabawką lub innym interesującym dla malca przedmiotem.
W niektórych przypadkach należy przynajmniej na jakiś czas zrezygnować z terapii. Szczególnie, kiedy dziecko cierpi na jakąś przewlekłą chorobę lub ma wysoka gorączkę. Nie stosuje się też rehabilitacji w trakcie terapii hormonalnej lub 2-3 dni po szczepionce. Przeciwwskazaniem może być też nieumiejętność prawidłowego ćwiczenia z dzieckiem. W przypadku, gdy rodzic jest zbyt niecierpliwy, a nawet agresywny to lepiej, żeby nie prowadził terapii.
Średnia cena konsultacji neurologiem to 80 zł, a z terapeutą ok. 70 zł. Niestety NFZ nie refunduje kosztów terapii. Miejsca, w których zajmuje się metodą Vojty są umiejscowione w ośrodkach takich jak:
1. Instytut Centrum Zdrowia Dziecka, , Warszawa tel. 815-70-00
2. ANTIS,  Warszawa, tel. 649-33-43,
3. Krakowskie Centrum Rehabilitacji, Kraków, tel. 421-68-62
4. Ogólnopolska Fundacja na Rzecz Dzieci Niepełnosprawnych "Promyk Słońca", Wrocław, tel. 367-68-49

© Urwis.pl
autor: Magdalena Waloszek

Bibliografia:
1.Świat kobiety, Metodą  Vojty uratujesz niemowlę
2.G.Banaszek, Rozwój niemowląt i jego zaburzenia a rehabilitacja metoda Vojty, Bielsko- Biała 2004

Magdalena Schmidt:
Vojta c.d.

Zaburzone ruchy w znacznym stopniu uniemożliwiają aktywność niemowląt. Konieczne jest prowadzenie odpowiedniej rehabilitacji. Vojta jest przeciwnikiem ćwiczenia stania, siadania, chwytu. Argumentuje to tym, że czynności te nie będą wykonywane prawidłowo, jeżeli zaburzony będzie genetyczny program rozwoju.
Rehabilitacja proponowana przez Vojtę to przeciwdziałania przyczynom, a nie objawom. Proponowane ćwiczenia uaktywniają tak naprawdę wrodzony program rozwoju. W ten sposób stopniowo utrwala się prawidłowy wzorzec ruchowy. Wzorzec ten powinien skupiać się na całym ciele. Innymi słowy każda zmiana pozycji pewnej części ciała powinna oddziaływać na zmianę położenia innej, często odległej. Ćwiczenia powinno dać się powtarzać dowolną ilość razy. Taki sposób rehabilitacji powoduje, że nieprawidłowo ukształtowane wzorce ruchowe nie utrwalają się.

Podejmowane ćwiczenia wpływają na pojawianie się reakcji zapisanych w programie rozwoju. Reakcje te stymulują ośrodkowy układ nerwowy. Uaktywniają się drogi i ośrodki nerwowe. Komórki nerwowe tworzą nowe wypustki, które łącza się z nieuszkodzonymi komórkami. W ten sposób powstają nowe synapsy. Stopniowo odtwarza się na nowo droga nerwowa, która była wcześniej uszkodzona na skutek uszkodzenia mózgu. Proces ten został nazwany "torowaniem".

W trakcie rehabilitacji drażnione są pewne punkty ciała, które powodują powstanie napięcia mięśniowego. Punkty tez zostały nazwane " strefami wyzwalania ". Są zlokalizowane na kończynach tułowiu, brzuścach mięsni, ścięgnach, okostnej. Ogólnie stref wyzwalania jest dziesięć. Rozłożone są równomiernie po pięć z każdej strony ciała. Strony są określane mianem twarzowej i potylicznej. Wynika to z faktu, że w trakcie stymulacji głowa jest zwrócona twarzą w jedną stronę. Niektóre strefy wyzwolenia są przyporządkowane stronie potyliczej, a niektóre twarzowej.

Vojta zauważył, że rehabilitacja polegająca na drażnieniu sfer wyzwalania przynosi pożądane efekty i oddziałuje na większość pacjentów. Takie same ćwiczenia można prowadzić z podobnym skutkiem u wielu pacjentów. Na tej podstawie czeski neurolog wysnuł teorię, że wzorce rozwoju człowieka są "zakodowane" genetycznie wzorce obrotu, pełzania. Wzorce te są takie same u każdego, a co więcej można je sprowokować u każdego, nawet jeżeli jego ośrodkowy układ nerwowy nie działa tak jak powinien.
Prawidłowy wzorzec obrotu jest wykonywany przez stymulację mięśni międzyżebrowych, czyli strefy piersiowej. Uciskanie klatki piersiowej wzmaga działanie nerwu błędnego i nerwu przeponowego. Stymulacja tej strefy powoduje, skurcz mięśnia międzyżebrowego. Skrócony mięsień wpływa na podrażnienie przyczepów mięśni nadbrzusza. Przepona napina się, a oddech staje się głębszy. Mięśnie nadbrzusza kurczą się jeden po drugim. Doprowadza to do tego, że wszystkie mięśnie zlokalizowane wokół pępka są aktywne. Pracujące mięśnie brzucha pociągają łopatki w dół i wpływają na obniżenie barków, otwierania ręki wraz z odwodzeniem kciuka oraz ulepszają ustawienie kości ramiennej. Ciało układa się coraz bardziej symetrycznie. Stopniowo następuje obrót. Zaleca się ułożenie dziecka na brzuchu, gdyż taka pozycja ułatwia dalszy rozwój. Skuteczne jest też ułożenie na boku. Mięśnie są w ten sposób stymulowane do podnoszenia tułowia.

Trudniej jest wypracować wzorzec pełzania. Wymaga to przynajmniej dwóch stref wyzwalania, czasem trzeba podrażnić nawet cztery strefy. Wszystko zależy od stanu zaburzenia oraz umiejętności terapeuty. W trakcie uaktywniania odruchu pełzania dziecko powinno być ułożone na brzuchu z głową opartą na łokciu. Podrażnienie łokcia wzmaga napięcie mięśni Równocześnie wraz z łokciem stymuluje się kończynę dolną. Podrażnienie tej strefy powoduje napięcie mięśni, które idzie w kierunku łopatek W ten sposób całe ciało staje się napięte.

Prowadzone ćwiczenia stwarzają nowe możliwości dla dzieci z zaburzeniami ośrodkowego układu nerwowego. Przede wszystkim pozwalają na wykonywanie ruchów, którym bez pomocy z zewnątrz nie byłyby w stanie sprostać ze względu na zbyt małe napięcie mięśniowe. Możliwości ruchowe pozwalają na lepsze poznanie własnego ciała. Dzięki rehabilitacji nieprawidłowe wzorce ruchowe nie są utrwalane, a co więcej rozwijają się prawidłowe wzorce. Zdarza się też tak, że zaburzenia mają silne natężenie i całkowite skorygowanie nieprawidłowości nie jest możliwe. W takim przypadku podjęcie rehabilitacji wpływa zmniejszenie się odruchów patologicznych. Za udane ćwiczenia należy uznać takie, które z czasem sprawiają, że dziecko potrafi samo bez pomocy posługiwać się prawidłowymi wzorcami ruchowymi. W celu większej efektywności terapii stymulację dokonuje się coraz dłużej. Skutecznie działa też drażnienie kilku stref jednocześnie.

Duże znaczenie w terapii mają krótkie i długie mięśnie tułowia, które rotują kręgi kręgosłupa. Mięśnie te wpływają na prawidłowe ułożenie kręgów względem siebie. W rezultacie to dzięki nim jest możliwe uzyskanie symetrii postawy, bez której prawidłowy rozwój nie byłby w ogóle możliwy.

Mięśnie autochtoniczne, czyli te, które rotują kręgosłup nie są zależne od działania człowieka. Uaktywnienie tych mięsni nie jest, więc prostym zadaniem i wymaga ingerencji z zewnątrz. Gimnastyka, zajęcia korekcyjne nie mają tak naprawdę wpływu na rozwój głębokich mięśni przykręgosłupowych. Taki rodzaj gimnastyki oddziałuje jedynie na mięśnie znajdujące się przy powierzchni kręgosłupa. Rehabilitacja metodą Vojty stwarza możliwość "zaopiekowania się" głębokimi mięśniami przykręgosłupowymi. Trzeba pamiętać, że tylko aktywność mięśni autochtonicznych może wpłynąć na całkowite zlikwidowanie wad postawy. Rehabilitację należy podjąć, jak najszybciej. Wraz z upływem czasu mięśnie rotacyjne zostają zastąpione przez tkankę łączną. Niestety jej właściwości są inne. Nie jest ona rozciągliwa, nie kurczy się. Nie może tym samym wpływać na prawidłowe ułożenie kręgów, co uniemożliwia prostą sylwetkę.

U człowieka o symetrii postawy człowieka decydują receptory czuciowe. Receptory te pośrednio kontrolowana przez móżdżek odbierają impulsy, które wpływają na prostą postawę. Mięśnie przykręgosłupowe, odpowiedzialne za rotację są dość niezwykłe. Na podstawie przeprowadzonych w 1982 badań Bakker i Richmond odkryli, że w mięśniach tych jest sto razy więcej receptorów czuciowych.

Automatyczne włączanie się odpowiednich mięśni do prawidłowego wzorca ruchu zostało nazwane globalną stymulacją. Podczas stymulacji napięcie mięśni ulega normalizacji. Mięśnie za bardzo napięte rozluźniają się. Wyrównuje się przy tym siła pomiędzy prostownikami, a zginaczami oraz przywodzicielami i mięśni wewnętrznymi. Zmiany te powodują, że w trakcie stymulacji maluszek jest w stanie wykonać ruch, którego wcześniej pomimo podejmowanych prób nie był w stanie zrobić. Takie miejscowe działanie pobudza układ wegetatywny, który dociera do ośrodków w inny sposób niemożliwych do zdobycia.

Stymulacja metodą odruchowej lokomocji pozwala na poznawanie możliwości własnego ciała i panowania nad własnymi ruchami. Zaburzenia ośrodkowego układu nerwowego prowadzą do tego, że ruchy są nie tylko nieprawidłowe, ale też czasami wbrew woli wykonawcy. Opanowanie własnego ciała, osiągane sukcesy dają dziecku poczucie pewności. Tym samym wszelkie zaburzenia zachowania towarzyszące zaburzeniom motoryki spontanicznej, jak np. częsty płacz, kłopoty ze snem, lęk zanikają. Początkowo podczas stosowania terapii prawidłowe reakcje widoczne są tylko w trakcie stymulacji. Z czasem jednak pola korowe mózgu kodują prawidłowe wzorce ruchu. Po pewnym czasie stosowanie odruchowej metody lokomocji wpłynie na to, że poprawne wzorce ruchu będą stosowane spontanicznie np. podczas zabawy.

Bardzo ważne jest to, aby rehabilitacja została podjęta możliwie jak najwcześniej. Terapia toruje drogę nerwową, wpływa na łączenie się nieuszkodzonych komórek nerwowych. Tworzenie drogi, która będą przepływały impulsy nerwowe. Jeżeli droga ta będzie "naprawiona" impulsy będą przebiegały prawidłowo. Zaburzenia motoryki przestaną być problemem. Wraz z wiekiem możliwości regeneracji uszkodzeń układu nerwowego są coraz mniejsze. Dzieje się tak dlatego, że w obrębie komórek nerwowych powstaje mniej substancji stymulujących wzrost wypustek. Nie mniej jednak rehabilitacja jest możliwa w każdym wieku, tyle, że najskuteczniejsza jest w pierwszych dniach życia. W przypadku dzieci powyżej pierwszego roku życia terapia trwa nawet parę lat, zanim będzie widoczny pożądany skutek Niestety, często w takich sytuacjach następuje tylko częściowe skorygowanie zaburzeń. Część dzieci, co prawda uzyskała pionizację postawy, ale przy złym ułożeniu stóp, ud, czy kolan.

Bywają przypadki, gdzie maluchy poddawane są terapii ze względu na ryzyko symptomatyczne, czyli narastanie zaburzeń stopniowo w trakcie rozwoju. Rehabilitacja zalecana jest tez w przypadku pewnych drobnych zaburzeń, jak np. asymetria, dysplazja stawów. Objawy te nie prowadza do kalectwa, ale w przyszłości mogą nieść za sobą poważne konsekwencje. Asymetria postawy wpływa na zwyrodnienie kręgosłupa np. w wieku 25 lat, a nie pod wpływem starości. Patologiczne przodopochylenie miednicy w przyszłości może być przyczyną bólu stawów biodrowych. Teoretycznie te dolegliwości nie powodują kalectwa. Nie mniej jednak zaleca się w takich wypadkach rehabilitację metodą Vojty, gdyż pozwoli to na uniknięcie w przyszłości wielu problemów
U osób dorosłych i dzieci starszych zaleca się stosowanie metody odruchowej lokomocji, jeżeli występują ciężkie urazy mózgu np. na skutek kolizji samochodowej. Metoda ta odnosi skutek w leczeniu osób nieprzytomnych oraz po wylewie krwi do mózgu. Zalecana jest osobom ze schorzeniami nerwowo-mięśniowymi, w przypadkach uszkodzenia rdzenia kręgowego. Z dobrym skutkiem działa u dzieci z zespołem Downa.

Metoda odruchowej lokomocji jest niezwykle pomocna w korygowaniu zaburzeń. Warto, jednak podjąć się jej jak najwcześniej, jeśli to tylko możliwe. Często skuteczność polega na "wyścigu z czasem". Jeżeli w trakcie "maratonu" wygramy, to możliwość całkowitego skorygowania zaburzeń staje się bardzo prawdopodobna.

Magdalena Schmidt:
Metoda Weroniki Sherborne

Weronika Sherborne w latach 60 opracowała metodę pod nazwą "Ruch Rozwijający". Korzeni metody należy szukać u R.Labama - twórcy gimnastyki ekspresyjnej, a także w doświadczeniach samej autorki. Celem metody jest wspomaganie prawidłowego rozwoju dziecka i korekcja jego zaburzeń. Stąd ważne miejsce w metodzie zajmuje wielozmysłowa stymulacja psychomotoryczna i społeczna, oparta o ruch, jako czynnik wspomagania.

Proponowany terapeutyczny system ćwiczeń wywodzi się z okresu wczesnego dzieciństwa z tzw. baraszkowania, które zawiera w sobie element bliskości fizycznej i emocjonalnej. Jest to zdaniem W.Sherborne naturalna potrzeba dziecka do zaspakajania tych potrzeb, poprzez kontakt z osobami dorosłymi. Powstałe podczas ćwiczeń doznania wypływające z własnego ciała i odczuwanie go w kontekście z elementami otoczenia, dają dziecku poczucie jego indywidualności.
Cechą charakterystyczną metody jest rozwijanie przez ruch: świadomości własnego ciała i usprawniania ruchowego, świadomości przestrzeni i działania w niej oraz dzielenia przestrzeni z innymi ludźmi i nawiązywania z nimi kontaktu.
Metodę W.Sherborne traktuje się często jako formę niewerbalnego treningu interpersonalnego. Zajęcia odbywają się indywidualnie bądź grupowo i trwają ok.30 minut. Partnerami dziecka bywają często ich rodzice. Dzieci nie są jednak przymuszane do uczestnictwa w zajęciach.
W metodzie wyróżnia się cztery grupy ćwiczeń:
- ćwiczenia prowadzące do poznania własnego ciała
- ćwiczenia pomagające zdobyć pewność siebie
- ćwiczenia ułatwiające nawiązanie kontaktu i współpracy z partnerami grupy
- ćwiczenia twórcze.
Metoda W.Sherborne zalecana jest dzieciom o zaburzonym schemacie ciała. W proponowanych ćwiczeniach dochodzi do integracji własnego ciała i jego poznania (ważne tu jest wyczucie centralnej części ciała tj.brzucha i tułowia). Poczucie wzajemnej bliskości ćwiczących partnerów, ułatwia akceptację niedoskonałej cielesności dziecka. Ćwiczenia dają poczucie bezpieczeństwa oraz zaufania do siebie i do innych. Wykonywane w grupie, budują więzi grupowe i interpersonalne.
Zajęcia metodą W.Sherborne stanowią element doskonałej zabawy. Dając chwile odprężenia, są czynnikiem w rozładowaniu napięć i tym samym obniżają spastyczność.
K.J.Zabłocki „Mózgowe porażenie dziecięce w teorii i terapii”, Wydawnictwo Akademickie „Żak”, Warszawa 1998, str.69-70

Metoda ruchu rozwijającego Weroniki Sherborne
I. WSTĘP
Ruch jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka. Towarzyszy mu od chwili narodzin przejawiając się w różnych formach: w zabawie, w aktywnym wypoczynku oraz w codziennej pracy (domowej, zawodowej). Służy do wyrażania emocji, nawiązywania kontaktów i porozumiewania się.
Przedmiotem badań wielu pedagogów był ruch i jego znaczenie dla prawidłowego rozwoju człowieka:
Rudolf Steiner twierdził, że człowiek za pomocą ruchu i rytmu wyraża swoją osobowość;
Rudolf von Laban uważał, że ruch jest wyrazem potrzeby ludzkiej aktywności. Stałe ograniczanie go prowadzi do wzrastania wewnętrznego napięcia, stresów i zahamowań, a w konsekwencji jest przyczyną utraty wiary we własne możliwości, zamykania się w sobie, unikania kontaktów z otoczeniem.
II. ZAŁOŻENIA METODY RUCHU ROZWIJAJACEGO
Weronika Sherborne tworząc metodę Ruchu Rozwijającego, zwaną w Wielkiej Brytanii "Developmental Movement" opierała się przede wszystkim na teorii R. Labana oraz na doświadczeniach z własnej długoletniej pracy z dziećmi upośledzonymi umysłowo. Wypracowany w latach sześćdziesiątych system ćwiczeń ma zastosowanie we wspomaganiu prawidłowego rozwoju dzieci i korygowaniu jego zaburzeń. Główna idea metody wyraża się w stwierdzeniu, że posługiwanie się ruchem jest narzędziem wspomagania rozwoju psychoruchowego dziecka i terapii zaburzeń tego rozwoju. Opracowany przez W. Sherborne system ćwiczeń wywodzi się z naturalnych potrzeb dziecka, zaspokajanych w kontakcie z dorosłymi w trakcie tzw. "baraszkowania". Prostota i naturalność są głównymi walorami metody Weroniki Sherborne i stanowią o jej wartości i powodzeniu.
Podstawowe założenia metody, to rozwijanie przez ruch:
świadomości własnego ciała i usprawniania ruchowego,
świadomości przestrzeni i działania w niej,
dzielenia przestrzeni z innymi ludźmi i nawiązywania z nimi bliskiego kontaktu.
Dziecko poznaje więc własne ciało i przestrzeń, która je otacza, spotyka w niej innego człowieka, uczy się współpracować, zdobywa zaufanie do siebie i innych, a czując się bezpieczne może stać się twórcze. Ruch jest zabawą, która daje przeżycie radości i dzielenia jej z innymi, co jest bardzo ważne w nawiązywaniu kontaktów społecznych.
III. STOSOWANIE METODY WERONIKI SHERBORNE W POLSCE
Metoda Ruchu Rozwijającego jest upowszechniana w Polsce od przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Była ona kilkakrotnie prezentowana przez Weronikę Sherborne i jej uczniów: Annę Leonard - nie żyjącą już dyrektorkę "szkoły życia" w Londynie oraz George`a Hilla - byłego dyrektora centrum rehabilitacji dla dorosłych osób upośledzonych w Bristolu.
Z metodą mieli okazję także zapoznać się polscy specjaliści w czasie pobytu w Wielkiej Brytanii ( m.in. Maria Przasnyska, Marta Bogdanowicz).
Metoda ta jest wykorzystywana w Polsce w placówkach oświatowych i służby zdrowia dla dzieci zdrowych i z różnymi zaburzeniami rozwoju:
dzieci upośledzonych w rozwoju,
dzieci autystycznych,
dzieci z wczesnym mózgowym porażeniem dziecięcym,
dzieci z zaburzeniami emocjonalnymi i zaburzeniami zachowania,
dzieci głuchych i niewidomych,
dzieci z domów dziecka.
IV. ORGANIZACJA ĆWICZEŃ I GRUP ZAJĘCIOWYCH
Projektując zajęcia metodą Weroniki Sherborne, warto pamiętać, że mają one pomóc dziecku w poznaniu siebie, w zdobyciu do siebie zaufania, w poznaniu innych i nauczeniu się ufania im, a dalej - poprzez nabywanie pewności siebie i wiary we własne możliwości - w nauczeniu się aktywnego i twórczego życia.
Chcemy w tym dziecku pomóc, mając do dyspozycji przede wszystkim ruch i możliwość bliskiego, fizycznego kontaktu z drugim człowiekiem. Jeżeli naprawdę będziemy rozumieć cel tych zajęć, to ich forma i propozycje różnych ćwiczeń będą się nam nasuwały same. Będzie się to działo w sposób naturalny, tak jak naturalnie i spontanicznie robią to małe dzieci w kontaktach ze swoimi rodzicami, tuląc się do nich, gdy czują się zagrożone, lub podskakując z radości, gdy się cieszą.
Zarówno projektując, jak i prowadząc zajęcia, należy pamiętać o obowiązujących zasadach, którymi powinna kierować się osoba prowadząca.
Oto wskazania dla terapeuty:
uczestniczenie w zajęciach jest dobrowolne (możesz dziecko zachęcać),
postaraj się nawiązać kontakt z dzieckiem (wzrokiem, dotykiem),
zajęcia powinny być dla dziecka przyjemne i dawać radość z aktywności ruchowej,
bierz udział we wszystkich ćwiczeniach - baw się,
przestrzegaj praw dziecka do swobodnej, własnej decyzji,
zauważaj i stymuluj aktywność dziecka, daj mu szansę na działanie twórcze,
miej poczucie humoru,
nie krytykuj dziecka,
chwal dziecko nie za efekt, co za jego starania i wysiłek,
unikaj stwarzania sytuacji rywalizujących,
rozszerzaj krąg doświadczeń społecznych dziecka,
większość, szczególnie początkowych ćwiczeń, prowadź na podłodze,
zaczynaj od ćwiczeń prostych, stopniowo je utrudniając,
zmniejszaj udział swojej inicjatywy na rzecz coraz aktywniejszego udziału dziecka,
proponuj na przemian ćwiczenia dynamiczne i relaksacyjne,
miej zawsze na uwadze samopoczucie dziecka,
ucz dzieci zarówno używania siły, jak i zachowania delikatności i opiekuńczości w stosunku do drugiej osoby,
we wszystkich ćwiczeniach dbaj o to, aby dziecko znalazło się także w pozycji dominującej,
zaplanuj początek ćwiczeń tak, aby zawierał propozycję ćwiczeń - spotkań dających poczucie bezpieczeństwa, oparcia i bliskiego kontaktu,
na zakończenia zajęć proponuj ćwiczenia wyciszające, uspokajające.
Planowane zajęcia prowadzone metodą Ruchu Rozwijającego muszą uwzględniać prawidłowości rozwoju emocjonalnego i społecznego dziecka oraz rozwoju procesu grupowego, a także możliwości i ograniczenia psychofizyczne dzieci, wynikające z zaburzeń ich rozwoju. Program zajęć dla całej grupy powinien uwzględniać zarówno potrzeby grupy, jak i indywidualne potrzeby dzieci.
W niektórych przypadkach konieczne jest prowadzenie zajęć indywidualnych. Ich planowanie jest oparte na wcześniejszej, wstępnej diagnozie dziecka i wynika z potrzeb i ograniczeń rozwojowych dziecka.
Zajęcia z wykorzystaniem metody Weroniki Sherborne można z powodzeniem stosować jako oddziaływania indywidualne, jednakże z uwagi na wartość, jaką dla rozwoju społecznego dziecka niesie możliwość kontaktu z innymi osobami, zdecydowanie zachęcać należy do prowadzenia ich w formie zajęć grupowych.
Aby dziecko swobodnie i bezpiecznie czuło się w grupie, nie może ona być zbyt liczna. Najbardziej komfortowe warunki zapewnia grupa licząca 6 - 14 dzieci, ale w przypadku oddziaływań profilaktycznych liczebność grupy może wynosić około 25 - 28 dzieci. Wiek nie jest ograniczony: mogą to być dzieci w wieku niemowlęcym, jak i dorośli.
Najczęściej jednak pracuje się z dziećmi w wieku przedszkolnym i szkolnym. Dobrze jest, gdy każdemu dziecku można zapewnić starszego lub dorosłego partnera. Rolę partnerów dzieci młodszych z powodzeniem mogą pełnić dzieci starsze.
Dla celów terapeutycznych zajęcia winny odbywać się systematycznie, minimum raz w tygodniu, lepiej gdy odbywają się częściej. Czas trwania zajęć prowadzonych metodą Ruchu Rozwijającego zależy od samopoczucia i zainteresowań dzieci oraz od ich możliwości rozwojowych, najczęściej około 1 godziny ( albo krócej).
Należy również zadbać o odpowiednie warunki lokalowe: przestrzeń, odpowiednie podłoże ( najlepiej parkiet), świeże powietrze. Zajęcia mogą odbywać się wszędzie, w każdych warunkach, ponieważ nie wymagają żadnych urządzeń czy pomocy do ćwiczeń. W niektórych sytuacjach mogą być jednak pomocne materace lub koce; szczególnie, gdy zajęcia prowadzi się z dziećmi ze znacznym kalectwem. Wszyscy uczestnicy ćwiczeń powinni mieć ubranie zapewniające im pełną swobodę ruchów, najlepiej, gdy ćwiczą boso, bo daje to im najlepszy kontakt z podłogą i poczucie oparcia o nią.
Metodę Weroniki Sherborne można zaliczyć do niewerbalnych treningów interpersonalnych. Zajęcia w grupie są szansą na zdobywanie i wzbogacanie doświadczeń społecznych. Mogą pomóc dzieciom w nauce bycia z innymi, czerpania satysfakcji z różnych form kontaktów społecznych.
V. RODZAJE ĆWICZEŃ
W programie ćwiczeń ruchowych Weronika Sherborne wyróżnia następujące grupy ćwiczeń wspomagających rozwój dziecka:
a/ Ćwiczenia prowadzące do poznania własnego ciała:
Poznanie własnego ciała oraz umiejętność kontrolowania go jest podstawową potrzebą każdego człowieka. W rozwoju wiedzy o własnym ciele możemy wyróżnić kolejne etapy: wyczuwanie własnego ciała, nazywanie części ciała, utrwalanie wiedzy o naszym ciele. Na tej podstawie wykształca się świadoma kontrola ciała i jego ruchów.
Stopy, kolana, uda, nogi to części ciała, których poznanie i opanowanie powinno nastąpić jak najwcześniej. Są one szczególnie ważne ze względu na rolę jaką pełnią. Kontrola ich jest niezbędna do utrzymania pełnej równowagi ciała.
Ćwiczenia prowadzące do poznania własnego ciała to ćwiczenia polegające na tzw. "wyczuwaniu". Możemy wymienić tutaj ćwiczenia na:
wyczuwanie brzucha, pleców, pośladków,
wyczuwanie rąk i nóg,
wyczuwanie twarzy,
wyczuwanie całego ciała.
b/ Ćwiczenia pozwalające zdobyć pewność siebie i poczucie bezpieczeństwa w otoczeniu:
Są to ćwiczenia ściśle związane z poprzednią grupą. Należy znać siebie, mieć pewność działania, aby nawiązywać kontakty z innymi osobami. Ćwiczenia te umożliwiają poznanie otoczenia, dzięki czemu dziecko może czuć się swobodnie i nie obawiać się go. Wykonywane są wyłącznie na podłodze. Mogą być przeprowadzane indywidualne, w parach lub w grupie.
c/ Ćwiczenia ułatwiające nawiązanie kontaktu i współpracy z partnerem i grupą:
Polegają na zdobywaniu i wymianie wspólnych doświadczeń podczas sesji ruchowych, ich rezultat zależy od stopnia zaangażowania ćwiczących. W ćwiczeniach tych partner "bierny" jest pod opieką osoby aktywnej. Partnerzy poznają siebie, swoją siłę, wspólnie przeżywają wykonywane zadania. Ćwiczenia te są przede wszystkim dobrą zabawą, w trakcie której uchodzą nagromadzone emocje i napięcia.
Ćwiczenia ułatwiające nawiązanie kontaktu możemy podzielić na cztery grupy:
ćwiczenia "z" w parach,
ćwiczenia "przeciwko" w parach,
ćwiczenia "razem" w parach,
ćwiczenia "razem" w grupie.
d/ Ćwiczenia twórcze:
Ćwiczenia "twórcze" pozwalają nawiązać i pogłębić stosunki międzyludzkie, poznać sytuacje, których ćwiczący mógłby nie doświadczyć w innych warunkach. W trakcie zajęć każde dziecko może być twórcą w stopniu, w jakim sobie życzy. Szczególnym rodzajem ćwiczeń twórczych godnych polecenia w pracy z małymi dziećmi są ćwiczenia przy muzyce w formie tańca.
VI. ZASTOSOWANIE METODY RUCHU ROZWIJAJĄCEGO
Rozważając możliwości zastosowania metody Ruchu Rozwijającego, warto myśleć o tej metodzie jako o sposobie działania dającym szansę na prawidłowy rozwój dziecka i poprawę funkcjonowania dziecka i rodziny.
Metoda Weroniki Sherborne jest metodą ogromnie uniwersalną, o wielu możliwościach jej stosowania. Jest ona skuteczna jako metoda terapeutyczna, daje się też z powodzeniem wykorzystać w profilaktyce, w poszerzaniu doświadczeń psychologicznych i społecznych osób zainteresowanych własnym rozwojem.
Znajduje zastosowanie jako metoda terapii: w pracy z dziećmi z zaburzeniami rozwoju psychoruchowego, z dziećmi z tzw. normą intele-ktualną, przejawiających zaburzenia w zakresie sfery emocjonalnej i społecznej, z dziećmi mającymi trudności w czytaniu, pisaniu i dziećmi jąkającymi się.
Ponadto może pełnić funkcję stymulatora rozwoju dla dzieci przebywających w instytucjach wychowania zbiorowego.
Inną z możliwości wykorzystania metody Ruchu Rozwijającego jest sposób osiągania odprężenia:
w zajęciach odprężająco - relaksacyjnych w trakcie zajęć szkolnych lub przedszkolnych
w zajęciach relaksacyjnych dla rodziców
VII. METODA WERONIKI SHERBORNE W PRACY Z DZIEĆMI Z NADPOBUDLIWOŚCIĄ RUCHOWĄ
Nadpobudliwość psychoruchowa to jedna z postaci zaburzeń dynamiki procesów nerwowych, wywołanych brakiem równowagi między procesami pobudzenia i hamowania. Przewaga procesów pobudzenia wyraża się nadpobudliwością psychomotoryczną w sferze ruchowej, emocjonalnej i poznawczej. Dzieci takie są więc nadmiernie ruchliwe, gadatliwe, krzykliwe, często w sposób niezamierzony agresywne. Wykazują trudności w koncen-trowaniu uwagi przez dłuższy czas, stają się powodem wielu konfliktów. Charakterystyka dzieci nadpobudliwych ruchowo wskazuje, że wszelkie metody angażujące motorykę są tu wskazane, ponieważ dają tym dzieciom szansę zaspokoić ich przemożną potrzebę ruchu w sposób kontrolowany, społecznie akceptowany. Umożliwiają dzieciom nauczenie się kontrolowania swego ruchu i panowania nad nim.
Metoda Weroniki Sherborne ułatwia dzieciom zaspokojenie własnej potrzeby ruchu, uczy dostrzegać potrzeby innych i je respektować, pomaga w rozwijaniu właściwych zachowań. Zgodnie z teorią R. Labana dzieci nadpobudliwe mają okazję ćwiczyć w czasie sesji ruchowych przeciwstawne sposoby wyładowywania swojej energii: z jednej strony siłę, z drugiej delikatność i wrażliwość. Mogą nauczyć się różnicowania płynności ruchu. Ćwiczenie tak odmiennych postaw czyni dzieci zdolnymi do kontroli swojego zachowania. H. Nartowska dzieląc się refleksją na temat udziału dzieci nadpobudliwych psychoruchowo w terapii metodą Ruchu Rozwijającego stwierdza, że tylko od nas, dorosłych zależy, czy dziecko będzie tylko trudniejszym wychowawczo, czy też dzieckiem o zaburzonym wychowaniu.
VII. WNIOSKI
Efektywność zajęć prowadzonych metodą Weroniki Sherborne można sprawdzić specjalnie opracowaną skalą, mającą umożliwić w miarę obiektywne spojrzenie na możliwości modyfikowania zachowań czy postaw. Skalą taką nie da się jednak zmierzyć tych uczuć, przeżyć, nastrojów, które mogą być istotne i które niejednokrotnie są też głównymi "korzyściami", jakie człowiek w tego rodzaju zajęciach osiąga dla siebie, a o których nie zawsze może, czy chce mówić. Szczególnie trudno jest uzyskać takie informacje od dziecka, które jeszcze nie potrafi być świadomym czy nazywać tego, co się w nim dzieje.
Każdy człowiek może służyć drugiemu pomocą, wsparciem, jeśli pozwoli sobie na korzystanie ze swoich własnych "pokładów" uczuć, otworzy się naprawdę na drugiego człowieka, będzie po prostu i prawdziwie sobą. Nie jest to odkrycie, ale stara prawda o terapii. To, co najbardziej może pomóc drugiemu człowiekowi, jest w nas. Metoda Weroniki Sherborne pozwala to dokładnie zobaczyć i "odkryć".
Bibliografia:
1. Bogdanowicz M. "Metoda Weroniki Sherborne w terapii i wspomaganiu rozwoju dziec", WSiP, Warszawa 1996.
2. Sherborne W. "Ruch rozwijający dla dzieci" Warszawa 1997, PWN.
3. Snochowska M. "Metoda Weroniki Sherborne w edukacji wczesnoszkolnej", "Wychowanie Fizyczne i Zdrowotne" nr 4, 1996.
4. "Metoda ruchu rozwijającego Weroniki Sherborne we wspomaganiu rozwoju dziecka"
5. "Metoda Weroniki Sherborne w terapii i wspomaganiu dziecka w rozwoju przedszkolnym"

Nawigacja

[0] Indeks wiadomo¶ci

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona