„…bo nie zawsze musi być smutno…” II edycja – Tamarka

47490348_2418164741532482_6030780682320478208_nLusinda

Hmmm…. nie wiem od czego zacząć, więc zacznę od tego, że Tamarka to straszna gaduła 🙂 Mimo swoich ograniczeń dobry humorek jej nie opuszcza. Śpiewa, łobuzuje i wymyśla głupoty razem z Weroniką (starszą siostrą).
A teraz opowiem Wam o LUSINDZIE 🙂
Lusinda – bo tak ją nazwała Tamara, to mrówka. Tak, mrówka! – zwykła, pospolita, czarna mrówka:)
Wyobraźcie sobie…..wakacje, słońce, działka, piaskownica, foremki no i właśnie… LUSINDA!!!
Tamarka z Weroniką bawią się w piachu – babki, zamki, zupki i te sprawy… zabawa na całego. Weronice po dłuższej chwili sie znudziło, a Tamarka siedzi dalej i przekłada „coś” w rekach, między paluszkami i oczywiście rozmawia i śpiewa ” W dzień nie szukaj gwiazd, one nocą są…Tobą mną oooooooo
– no choć tu, gdzie tam idzies? zginies…..
Wszyscy zaciekawieni z kim ona gada, jak Weronika w domu 🙂
– Tamarko z kim rozmawiasz?
– No nie widzis …..z Lusindą….
– A k to to Lusinda?
– No Lusinda to Lusinda, nolmalna Lusinda…
– No dobrze, ale kto to?
– Oj mamo nooo….i pokazuje dłoń po której spaceruje mrówka…To jest moja Lusinda 🙂 zobac jaka ona slicna, wesoła i sybka 🙂))
Śmiechu było co nie miara, tym bardziej, że Lusinda czasem ginęła, pływała (a raczej się topiła), ale dobrze że było ich tam więcej (tzn. mrówek:) hihihi
Tamarka brała następną i tłumaczyła jej że nie można uciekać 🙂
Tak się zaczęła przygoda z mrówkami – Lusindami, bo oczywiście teraz każda napotkana mrówka jest Lusindą. Tak to pomimo wielu zmartwień i kłopotów, uśmiech i radość gości na naszych „starszych” twarzach. Bo dziewczynki to dwa kochane wulkany 🙂

Pozdrawiamy serdecznie rodzinka Czubak

Tamarka jest naszą podopieczną, możesz Jej pomóc >kliknij tutaj<